Kiedy lęk zaczyna ograniczać codzienne życie
Lęk jest naturalną emocją i sam w sobie nie jest czymś złym. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczyna towarzyszyć nam niemal bez przerwy, pojawia się w sytuacjach, które obiektywnie nie stanowią zagrożenia, albo sprawia, że coraz częściej rezygnujemy z rzeczy, które wcześniej były częścią naszego życia.
Może przyjmować różne formy: ciągłego zamartwiania się, napięcia, niepokoju, trudności ze snem, objawów odczuwanych w ciele, napadów paniki czy unikania określonych miejsc i sytuacji. Czasami trudno nawet wskazać konkretną przyczynę — pozostaje jedynie poczucie, że „ciągle coś jest nie tak”.
Lęk może wyglądać bardzo różnie
U jednej osoby będzie to ciągłe zamartwianie się i przewidywanie, że wydarzy się coś złego. U innej – nagłe napady silnego lęku, kołatanie serca, duszność, zawroty głowy czy obawa przed utratą kontroli. Czasem lęk pojawia się przede wszystkim w kontaktach z innymi ludźmi, podczas wystąpień, podróży, prowadzenia samochodu albo przebywania w określonych miejscach.
Z czasem możemy zacząć unikać sytuacji wywołujących niepokój lub tworzyć sposoby zabezpieczania się przed nim. Przynosi to ulgę, ale często tylko na chwilę. W dłuższej perspektywie unikanie może sprawić, że świat staje się coraz mniejszy, a lęk zaczyna mieć coraz większy wpływ na podejmowane decyzje.
Dlaczego lęk nie znika, mimo że go unikamy?
Unikanie jest naturalną reakcją na coś, czego się boimy. Problem pojawia się wtedy, gdy staje się głównym sposobem radzenia sobie z lękiem. Rezygnując z trudnej sytuacji, często odczuwamy natychmiastową ulgę. Chwilowa ulga wzmacnia jednak unikanie i może utwierdzać nas w przekonaniu, że sytuacja rzeczywiście była niebezpieczna lub że nie poradzilibyśmy sobie z pojawiającym się lękiem.
W ten sposób może powstawać błędne koło lęku. Dlatego jednym z elementów pracy psychologicznej może być stopniowe uczenie się pozostawania w kontakcie z niepokojem bez automatycznej ucieczki lub nadmiernego zabezpieczania się.
Jak możemy nad tym pracować?
Pierwszym krokiem jest zrozumienie, jak działa Twój lęk — co go uruchamia, jakie myśli mu towarzyszą, jak reaguje ciało i co robisz, żeby poczuć się bezpieczniej.
Wspólnie możemy pracować nad ograniczaniem unikania, rozwijaniem bardziej pomocnych sposobów reagowania oraz stopniowym odzyskiwaniem poczucia wpływu. W zależności od charakteru trudności przyglądamy się myślom i przekonaniom nasilającym lęk, reakcjom organizmu oraz zachowaniom, które pomagają na krótką metę, ale mogą podtrzymywać problem w dłuższej perspektywie.
Ważnym elementem pracy może być również stopniowe mierzenie się z sytuacjami wywołującymi lęk. Nie chodzi o gwałtowne „rzucanie się na głęboką wodę”, ale o zaplanowaną i dostosowaną do możliwości danej osoby pracę nad ograniczaniem unikania i zachowań zabezpieczających. Dzięki temu można zdobywać nowe doświadczenia i uczyć się, że pojawienie się lęku nie musi oznaczać zagrożenia ani konieczności wycofania się.
Sposób pracy zawsze zależy od tego, z jakim rodzajem lęku mamy do czynienia, jak długo trwa problem oraz w jaki sposób wpływa on na codzienne funkcjonowanie.
Nie chodzi o życie całkowicie pozbawione lęku. Chodzi o to, aby lęk przestał decydować o tym, jak żyjesz.
Kiedy warto zgłosić się po pomoc?
Nie trzeba czekać, aż lęk całkowicie przejmie kontrolę nad codziennym życiem. Warto rozważyć konsultację, jeśli niepokój utrzymuje się przez dłuższy czas, powoduje cierpienie, utrudnia sen, pracę, naukę lub relacje albo sprawia, że coraz częściej rezygnujesz z ważnych dla siebie sytuacji.
Pierwsze spotkanie może służyć przede wszystkim zrozumieniu tego, czego doświadczasz, i wspólnemu zastanowieniu się, jaka forma dalszej pomocy będzie odpowiednia.
Zastanawiasz się, czy to właściwa forma pomocy dla Ciebie?
Pierwsze spotkanie możemy przeznaczyć na poznanie Twojej sytuacji i określenie, nad czym warto pracować.
Obszary pracy
Umów spotkanie
Stacjonarnie w Rzeszowie i Przemyślu lub online — 190 zł / 50 minut.